Pola Mokotowskie

Sobotnie południe. Pomimo niezbyt urodziwej aury pani zapakowała mnie do samochodu i wywiozła na pola. Aleee nie takie byle jakie pola, bo mokotowskie! :)


W ogóle, to wyczaiłem, że na tych polach to patyki pod ziemią rosną!



No i najpiękniejsza rzecz!
Kałużeeeeeee!!!!! :)


Uwielbiam takie pląsanie :)
Dobrze, że pani wcześniej kamerkę zdjęła z obroży.



Po takiej kąpieli niestety spacer został zakończony i wróciliśmy do domu. Pani mówiła, że za zimno jest i że nie chce abym się pochorował.








"kwiaty we włosach potargał wiaaaatr..." lalalala


A to filmik z mojego spaceru :)


9 komentarze:

  1. Fado, po Twoich filmikach mam nieodparte wrażenie, że z Ciebie to niezły szogun jest :) Co wcale nie znaczy, że to źle, że szogun :)
    Zdjęcia z kałuż są rewelacyjne, od razu widać, ile szczęścia w Fadulcu :)A Twoja mina przy kwiatkach, jakby mówiła "bez kija nie podchodź" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez kija do gryzienia - zdecydowanie tak :)

      Usuń
    2. o takim właśnie myślałam :P

      Usuń
  2. Ooo, myśmy też byli w sobotę na Polu i to właśnie w tej części co Wy :) Mimo mrozu Bonzo wszedł do fontanny, żeby się kąpać - byłam w szoku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sobotę ok 11 będziemy jeszcze bo się na spacerek umówiliśmy :)

      Usuń
  3. Ależ soczyste zdjęcia! Wspaniałe! Widać każdą krople wody na sierści :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale musiał mieć zabawę w tych kałużach :D

    OdpowiedzUsuń

 
Instagram

Obserwatorzy:

Polecam:

Lubisz mnie?